Polski Alarm Smogowy zapytał właścicieli domów jednorodzinnych o ocenę wykorzystywanych przez nich systemów grzewczych oraz różnych aspektów ich funkcjonowania w minionym sezonie grzewczym. Z analizy wynika, że z kosztów ogrzewania bardziej zadowoleni są właściciele pomp ciepła i kotłów węglowych, niż właściciele kotłów pelletowych i gazowych.
Raport pokazuje, że z kosztów ogrzania budynku w trakcie ostatniej zimy zadowolonych było 60% użytkowników pomp ciepła. Analogiczny odsetek wśród użytkowników kotłów węglowych wyniósł 58%. Z kolei wśród korzystających z kotłów pelletowych i użytkowników kotłów gazowych odsetki zadowolonych z wysokości rachunków wyniosły odpowiednio 47% i 46%. Badanie opinii nie potwierdza zatem rozpowszechnionej narracji o bardzo wysokich kosztach ogrzewania ponoszonych przez właścicieli pomp ciepła. To oni najbardziej skorzystali na zmianie typu ogrzewania w swoich domach, pod warunkiem jednak prawidłowo ocieplonego budynku.
– “Rachunki grozy” to termin, który może kojarzyć się z wysokimi kosztami ogrzewania domów, zwłaszcza w odniesieniu do pomp ciepła. Postanowiliśmy sprawdzić, jakie rzeczywiście są opinie właścicieli domów jednorodzinnych na temat ogrzewania ich budynków i ponoszonych wydatków – mówi Piotr Siergiej, rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego. – Okazało się, że bardziej zadowoleni z ogrzewania są właściciele pomp ciepła i kotłów na drewno i węgiel, a mniej posiadacze kotłów gazowych i pelletowych.
Wbrew powszechnym opiniom różnice w kosztach ogrzewania w ostatnim sezonie grzewczym nie były bardzo wysokie (pompa ciepła – 5055 zł, gaz – 5644 zł i pellet – 6080 zł). Tradycyjne, wysokoemisyjne ogrzewanie na węgiel, często uzupełniane darmowym lub tanim drewnem lub to roczny koszt 4318 zł. Właściciele domów ocenili dodatkowo rachunki za ogrzewanie w najzimniejszym miesiącu tego sezonu grzewczego. Okazuje się, że w styczniu bieżącego roku opłaty za ogrzewanie pompą ciepła (1361 zł) i kotłem na drewno i węgiel (1338 zł) były zbliżone. Nieco droższe było ogrzewanie gazem – 1454 zł, a najdroższe pelletem – 1563 zł.
Badanie potwierdza również, że instalowanie pomp ciepła w nieocieplonych budynkach to zły pomysł. Aż 51% osób ogrzewających nieocieplone domy pompą ciepła skarżyło się na brak komfortu cieplnego. Dla porównania – w ocieplonych budynkach z pompą ciepła odsetek takich osób wyniósł zaledwie 14%. Ciekawie wypada też ocena wpływu ogrzewania na domowy budżet. Co czwarty właściciel pompy ciepła nie odczuł znacznego obciążenia finansowego, co jest najlepszym wynikiem spośród wszystkich analizowanych źródeł ciepła. Dla kontrastu, zakup pelletu był bardzo poważnym obciążeniem dla 28% badanych korzystających z tego paliwa. W przypadku gazu i węgla odsetek ten wyniósł po 25%. Tymczasem wysokie koszty ogrzewania pompą ciepła były poważnym obciążeniem tylko dla 17% jej użytkowników.
– Widzimy, że rozpowszechniona narracja o nieopłacalności pomp ciepła nie broni się w starciu z rzeczywistością – komentuje Piotr Siergiej. – Wygląda na to, że w dobrze ocieplonym domu to właśnie ten sposób ogrzewania jest jednym z najtańszych, a zarazem najwygodniejszym, dając największe zadowolenie z użytkowania. Podczas gdy satysfakcja użytkowników pomp ciepła wynika z niskich rachunków, wysokiej efektywności i wygody, wysokie zadowolenie właścicieli kotłów węglowych może wynikać z przywiązania do znanego systemu grzewczego i obaw przed wyzwaniami, jakie niesie za sobą wymiana. To właśnie do tych osób powinno być skierowane wsparcie ze strony gmin oraz dobrze funkcjonujący program dotacyjny.
Badanie objęło właścicieli domów jednorodzinnych ogrzewanych pompą ciepła oraz kotłami: gazowym, pelletowym lub na paliwa stałe (węgiel, drewno). W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa (N = 1154) osób z terenu całej Polski. Badanie przeprowadzono w maju 2026 r. na panelu badawczym SW Research.
Raport dostępny TUTAJ