Krakowski Alarm Smogowy
Single Blog Post

Strefa Czystego Transportu w Krakowie – za późno, za dużo luk, za dużo niewiadomych

Opublikowany 2022-06-14

Najnowsza, przedstawiona w poniedziałek, propozycja wymagań dla krakowskiej Strefy Czystego Transportu odsuwa na wiele lat poprawę jakości powietrza w mieście. Koncepcja zawiera luki, które są furtką do nadużyć na szeroką skalę. Nie wskazuje obszaru, na którym mają obowiązywać wymagania dla aut. Propozycja wymaga pilnej naprawy – w tej formule Strefa może okazać się fiaskiem.

Przedstawiona przez krakowski magistrat nowa propozycja rozwiązań dla Strefy Czystego Transportu nie ma zbyt wiele wspólnego z wersją skierowaną kilkanaście tygodni temu do konsultacji. Krakowski Alarm Smogowy pozytywnie oceniał pierwotny, sześcioetapowy proces podnoszenia wymogów dla samochodów. – Dawał gwarancję systematycznego zmniejszania emisji zanieczyszczeń ze spalin – mówi Anna Dworakowska z KAS. – Najnowsza propozycja to zupełnie coś innego. Zakłada co prawda skokową zmianę, która ma szansę przynieść pozytywny efekt, ale z bardzo dużym opóźnieniem, bo w 2026 roku, i tylko po wprowadzeniu serii poprawek. Bez tych poprawek, obecna koncepcja Strefy po wprowadzeniu w życie będzie fiaskiem.

Za późno i nie wiadomo czy skutecznie

Najnowsza propozycja władz Krakowa mówi, że SCT zaczęłaby działać 1 czerwca 2024 r. Od tego dnia samochody zarejestrowane w Polsce od 1 stycznia 2023 r. aby móc jeździć po Strefie musiałyby wypełniać wymagania normy Euro 4 w przypadku aut benzynowych, lub normy Euro 6 w przypadku samochodów z silnikami Diesla. Właściciele samochodów zarejestrowanych wcześniej, a więc znakomitej większości aut, mieliby możliwość swobodnego poruszania się po SCT aż do 1 stycznia 2026 r. Dopiero wtedy ich auta, jeśli nie wypełniałyby wymagań Euro 4 dla aut benzynowych i Euro 6 dla diesli, nie mogłyby wjeżdżać do Strefy. – To oznacza, że oczekiwanie na pozytywne zmiany w jakości powietrza będzie trwało bardzo długo. Do tego zapowiedzi magistratu wskazują, że lista wyjątków nie jest ustalona i będzie podlegać negocjacjom. Ostatecznie możemy się doczekać potworka, do którego wjechać będą mogli niemal wszystkie auta, a smog samochodowy pozostanie bez zmian – ostrzega Dworakowska.

Seniorzy – dziura do pilnego załatania

Jednym z takich wyjątków, jest zapowiedziana ulga dla osób powyżej 70. roku życia. Rozwiązanie to musi zostać błyskawicznie naprawione, w przeciwnym razie będzie bezwzględnie nadużywane. Jeśli osoby mające przynajmniej 70 lat są właścicielami samochodów, wymagania SCT nie będą ich aut dotyczyły. – To dość kompromitująca propozycja otwierająca furtkę do nadużyć na szeroką skalę. Wystarczy dopisać dziadków do dowodu rejestracyjnego, jako współwłaścicieli, aby być zwolnionym z wymagań Strefy – krytykuje Dworakowska. Jeśli mają się pojawić specjalne warunki dla seniorów, powinny wykluczyć tego rodzaju nadużycia. Należy jednak przypomnieć, że po Strefie będą mogły poruszać się tanie, nawet 20 letnie auta benzynowe, więc zastosowanie takiego wyłączenie jest wysoce dyskusyjne.

Obszar Strefy – kluczowa sprawa

Komunikat władz Krakowa nie rozstrzyga na jakim obszarze miałaby zostać utworzona SCT. Zgodnie z zapisami Programu ochrony powietrza dla województwa małopolskiego, Strefa do końca 2025 r. powinna objąć obszar miasta otoczony krajową obwodnicą Krakowa. Data ta jest powiązana z datą oddania do użytku budowanego na północy miasta ostatniego fragmentu obwodnicy. Jeśli SCT miałaby mniejszy obszar jej wpływ na jakość powietrza w Krakowie byłby niewielki. – Jeśli Strefa o proponowanych obecnie wymaganiach, miałaby objąć jedynie najstarszą część Krakowa, to nie będzie mieć większego znaczenia dla jakości powietrza w mieście – zwraca uwagę Dworakowska. – Uchwalanie takiej Strefy będzie przyjęciem prawa, które niczego nie zmieni.

Niejasny los busów

Nie wiadomo również, kiedy wymagania miałyby objąć busy i autobusy. Tabor miejski wypełnia wysokie standardy, ale pojazdy należące do komercyjnych przewoźników mają ogromny udział w emisji zanieczyszczeń – szczególnie jeśli chodzi o pyły pochodzące ze spalin. Z pewnością wymagania dotyczące starszych busów, emitujących duże ilości zanieczyszczeń, powinny więc pojawić się szybciej niż dopiero w 2026 r. 

Szybsze, ale łagodniejsze wymagania dla samochodów z silnikami Diesla

– Naszym zdaniem najbardziej szkodliwe samochody z silnikami Diesla będą zbyt długo jeździły po mieście – komentuje Dworakowska. Krakowski Alarm Smogowy szacuje, że przynajmniej od 1 stycznia 2025 r. zakaz wjazdu do Strefy powinien objąć wszystkie Diesle, które nie spełniają wymagań normy Euro 5, czyli produkowanych przed 2010 r. Eliminacja tych aut dałaby ograniczenie nawet o 40 proc. emisji tlenków azotu i o ok. 80 proc. emisji pyłów. – Diesle powinny być traktowane surowiej, ponieważ emitują od kilku do kilkunastu razy więcej zanieczyszczeń niż ich samochodowe odpowiedniki z silnikami benzynowymi – uzasadnia Dworakowska.


O Autorze

Natalia

 

Dodatek energetyczny zamiast węglowego – organizacje apelują o sprawiedliwe wsparcie dla najbardziej potrzebujących

Opublikowany 2022-07-28 11:00

3 tys. zł dla mieszkających w domach jednorodzinnych i 1 tys. zł dla mieszkających w [...]

Przeczytaj więcej

Dopłaty do węgla. Gdzie jest sprawiedliwość społeczna? – pyta PAS

Opublikowany 2022-07-21 09:03

Zaproponowane przez rząd dopłaty do węgla to rozwiązanie wysoce niesprawiedliwe i dzielące polskie społeczeństwo. Wsparcie [...]

Przeczytaj więcej

Czyste Powietrze Plus – zabieg marketingowy zamiast realnych zmian

Opublikowany 2022-07-14 08:46

Od piątku, 15 lipca wchodzą w życie zmiany w programie Czyste Powietrze, dotującym wymianę kotłów [...]

Przeczytaj więcej